Otóż zdradzę wam tą słodką tajemnicę. A właściwie odpowiem na pytanie Agi.
Na początek proszę się nie dziwić, że właśnie z TEGO powstała Sara. Opowiem wam piękną historię... żart :)
Otóż Sara narodziła się w momencie kiedy na kanale Jetix pojawiło się anime Naruto. Chodziłam wtedy do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Na początku nie miała takiego zachowania jak obecnie, a właściwie tworzyłam historie razem z postaciami Sakury, Sasuke i Naruto. Tego ostatniego było najmniej, a bardziej się skupiłam na dwóch pierwszych postaciach. Wiecie o czym miała być najpierw książka? O dziewczynie, mającej różowe włosy, sakurze pracującej w tajnej agencji we Francji, których biuro mieściło się pod wieżą Eifla (nie wiem jak się pisze). Następnie dodałam "zaginioną", "nieznaną", starszą siostrę Sakury - Saharę (do tej pory nie wiem dlaczego tak ją nazwałam). Oczywiście obie były starsze, a w szczególności Skura na pewno nie miała 12-stu, 13-stu lat.
Co było dalej? Gdy na Jetix-sie zaczęto w kółko powtarzać te same odcinki, zmienił się wygląd Sary. Przekształciłam ją całkowicie. Włosy miały być czarne, ale z białymi pasemkami (przez chwilę rozważałam nad różowymi). Nie pamiętam jaki miała mieć charakter. Jej imię przeszło na Saharę. tak właściwie prawie nic stamtąd nie pamiętam oprócz tego, że Sasuke ciągle mnie "prześladował", czyli cały czas pojawiał się w moich historiach. A historie te wymyślałam, gdy szłam spać, albo nie miałam co innego robić niż myślenie o bzdetach, a ja nie lubię myśleć o bzdetach. Gdy tak myślałam nad ich historiami, nie miałam pojęcia że tworzę historyjki, tylko że w pamięci. "One są moje i jestem chyba jedyną, która na dobranoc bawi się postaciami z kreskówek", tak myślałam.
25 czerwca 2009 w dniu śmierci Michael'a Jackson'a, płacząc w nocy i przytulając pluszaka, długiego krokodyla z IKEI o imieniu Chudy (jest tak chudy, że aż mu pasuje to imię niż postaci z kreskówki) ustaliłam imię głównej bohaterki. Nadal była akcja ala wieża Eifla. "Sara", pomyślałam. Drobna, mała Sara. Miałam zamiar zrobić z Sary krasnoludka.
Później zaczęłam tworzyć inne historie. Opierałam się nadal na Naruto. Postacie Aarona pochodzą od Sasuke, tak samo jak Słodki Romeo. Następnie dwie postacie blondyn i blondynka, które pełnią jak na razie postacie tajemnicze pochodzą od Ino i Naruto. A co do Megan... Jest to chyba jedyna postać, którą stworzyłam sama. Pojawiła się w moim umyśle w przeraźliwie rudych włosach i szaleńczych zapałach, entuzjastyczna i rozwiewająca ponurą atmosferę.
Charakter Sary, zmieniał się drastycznie tak samo jak historia i postacie oraz ich charaktery. Gdy teraz o tym myślę, mogłabym napisać całą historię tego wszystkiego, ale nie chcę się rozpisywać. I tak już za dużo napisałam, a powiedziałam sobie, że mam się streszczać. Nie zrażajcie się, że wszystko pochodzi od jakiejś durnej bajki "Naruto"(bo pewnie niektórzy tego nie lubią, ale co ja poradzę, że od Króla Szamanów i Pokemonów zakochałam się w anime?).
Wiem, że jestem porąbana, ale dla mnie od jednej durnej bajki, jakby otworzył się cały świat. Teraz jestem fanką M&A, inaczej patrzę na świat, dużo płaczę i mam swoją "złą", a wręcz okropną stronę(osobowości).
Jeżeli chcecie zobaczyć co to jest owe "Naruto", to wpiszcie w google "Naruto". Jeżeli wyskoczy wam blondyn z niebieskimi oczami to to jest Naruto. Jeżeli dziewczyna z zielonymi oczami to to Sakura. Jeżeli chłopak z czarnymi włosami i czarnymi oczami to Sasuke (właściwie jego włosy są granatowe, ale w D.gray-man'nie dziewczyna miała ciemne, zielone włosy, a ktoś powiedział, że ma czarne, więc...).
w takim razie ja tez jestem rownie porabana jak Ty ;) maniakalnie ogladam Naruto i jestem wielka fanka M&A. I wiesz co? Tez przed snem \'tworze\' w mojej glowie najrozniejsze historie, od jakichs romansow po horrory i tez wiekszosc postaci pochodzi od Naruto. Ostatnio nawet wymyslilam tak, ze cala akcja dzieje sie w swiecie Naruto, a ja tylko dolozylam jedna glowna postac. Ale nigdy tego nie przeleje na papier ani do internetu, bo nie wyszloby tak dobrze jak w mojej glowie. ;)
curran 2012-01-27
Rzeczywiście się rozpisałaś :P)))
Nie jestes porąbana. Ja sama oglądałam swego czasu Naruto (póki moim bracia oglądali go nałogowo, bo obejżeli wszystkie odcinki i co tydzń oglądaja 1, może 2) Króla Szamanów równiez obejrzałam i najbardziej podobało mi się jak Zig dostał od Anny w pysk(że tak to ładnie ujmę ;P) Legendarny policzek Anny - zablokowany, Lewy sierpowy Anny - prosto w twarz! Mort był przy tym zaje*****. Mnie równiez prześladuje Sasuke. Może dlatego, że jest taki zimny i niedostępny. A może właśnie dlatego, że sama chciałabym być chłopcem z takim charakterkiem. Któż to może wiedzieć. POKEMONY też oglądałam. Do tego mangę Kaichou wa Maid-sama. Najbardziej w tym anime podobał mi się Usui Takumi. Był rewelacyjny ;) Po prostu taki książe z bajki. NIedostepny, nieodgadniony. CUUUUUUUDOWNY ;)
WIdziałam tez kawałek Eureka Seven i inne tego typu bajeczki ;)
Jestem po prostu dziecinna ;))))))))))
Chyba dodam coś o sobie na blogu, bo czuję chęć wyspowiadania się, a moje przyjaciółki nie chcą tego słuchać ;.
No cóż. Nie dziwię im się. Moja hitoryja jest... hm... mało wciagająca, ale zapełniła by zapewnie bardzo dużo miejsca, więc nie zdziwię si jeśli będziecie uważać mnie za wariatkę.
Dobsz. Chyba przydałoby się kończyć...
Bardzo dziękuję ci za to, że powiedziałaś mi jak powstała twoja główna bohaterka. Właśnie z tej bajeczki dla dzieci powstało coś co lubię, chcę i muszę czytać (tak, wiedz, że się uzalezniłam od twojego bloga)
Podro
Aga
e-blogi.pl [Załóż blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |